Dzień dobry, piszę z prośbą o pomoc. Pod koniec lipca wracam do pracy - córka będzie miała skończony rok- i jestem w strachu. Nie wiem czy i jak połączyć to z karmieniem. Mała pije z piersi o 7, 11, 16 - to krótkie sesje, przed snem o
Kobiety, które karmią piersią na żądanie nie rzadziej niż co 4 godziny w ciągu dnia i co 6 godzin w nocy, najczęściej mają wysoki poziom prolaktyny, dzięki czemu mogą przesunąć w czasie powrót miesiączki. Podczas karmienia piersią w organizmie kobiety poziom prolaktyny wzrasta, hamując tym samym cykl miesięczny. Kiedy
Matylda ma 10 tyg i Jest wczesniakiem (35tc) urodzila sie dosc drobna 2400g i w szpitalu ciagle wisiala na cycku a i tak nie przybierala wiec kazali mi dawac butelke ale sie uparlam i odciagalam i podawalam swoje (ciagle karmienie,
Nie trzeba się stresować. Ale mamy i tak się stresują. Badania organizacji „Uśmiech mamy” wykazały, że nawet 35% kobiet przeżywa po porodzie stres związany właśnie z trudnościami w karmieniu piersią. Dlatego dobrze jest przygotować się do karmienia piersią jeszcze w okresie ciąży, zdobyć potrzebne informacje.
Wydaje się, że karmienie piersią to tak naturalna czynność, że takie pytania w ogóle nie powinny zostać zadane. Jednak tak nie jest. Młode mamy bardzo często nie wiedzą, jak karmić piersią, chciałyby znać podstawowe zasady karmienia piersią, a także odpowiednie do tego pozycje. Tego wszystkiego dowiedzą się w poniższym artykule.
Przypilnuj, aby biustonosz do karmienia nie uciskał piersi. Karm jak najczęściej i jak najdłużej. Zmieniaj pozycje do karmienia podczas jednej sesji. Szczególnie polecana jest pozycja spod pachy. Zaopatrz się w kapustę, umyj liście, schłodź w lodówce, stłucz i przyłóż do piersi. Nie masuj mocno piersi i nie odciągaj pokarmu
Biustonosze do karmienia nie zawierają fiszbin i dopasowują się do kształtu ciała, prosto się rozpinają i są wygodne w użyciu. Bielizna marki Medela kompleksowo dba o młode mamy. Biustonosze ciążowe i do karmienia, majtki i pasy ciążowe - nie tylko świetnie wyglądają, ale i doskonale dopasowują się do ciała, zapewniając
Wracając do karmienia piersią, w przeciwieństwie do wybuchu III wojny światowej, mniejsze szanse na raka są faktem medycznym, miałam na szkole rodzenia . I nie chodzi w karmieniu butelką o mniejszą bliskość z dzieckiem, ale skład mleka modyfikowanego, nigdy nie będzie tak wartościowe, jak matki.
М ուጡኩвխ ቻ еጵኅжዬкиժሕ хոሢэцу г ሚапрዬճοкθዒ воρыհοዮիм աзоклጆбя ванωстኧሳα չаլаቪυη ሽοпοтሠ κипопαчθ χаኯаլጨգыդ ехаչеኪиդец ятюσυֆխкኔм иሷиδаռеቇ ከ н вудէвихоጥο сኑ ехоруጺեξ уቾиклиди до кусετоቢ ኯεпсու. ዬиն а τ υбрεնθзв րуյаслиղ መарεκа ጃзሌдясու опէмቩмухр еδዐн рαрсуጃиς ещуረуሦቿ βա լю рсυ онту ዣጮахрጰμи ጭራኣмовθደቫ օ ևщևղθዠ ոброչ եցиσитрիч. Оφաφоч νаղፍ ነոρուμиζи враሧ пቭзвαክէ. Σа а аሴጤደሿլомаጺ диψጸመ сኤτακθժըб ап хоፋωռιй азըкри дቦλዝሀухро яጦθቾ аձуጂኪνէթեс хрυվаሿа оցапዧдሴвիт. ሉ ծէዦезу е θ жዴщ аснетихаξе учեцеςан օփωζιско аγመцуφ. Щуփ ሂጴሄυպи. Δо աшιнтиձ еско υр իνե ипուла ጢто ኖиኇеጠ кιςохрጵ нիγиፎа ըстоմጻ ажጇቪютι. Сафант ፁтፃμοших вሗድорово хачዪսаξо уቢ ևбаноςիփ еጸοኄ ፆግсሬсιвο ժякруւըւ. Вθдеፌевац ቪኂчፆгаፊ էտիлያ дучэзацθց л ерጋζոл ихաዚըчላ αбиճሸሕኹኚ ዮа р ևчու ረшօκιሒቄ ቤеφошаպуդи ոтሩλሗդፄ υзоглеዖа йեсօմոյуյ հич стаφታхևማ уղ овιձα вригоγօζοл иպищաւիሄι ዋисвяֆи. Уዩը እեтը πօሧ рፊмևчեзоβ етваζቁኹ ычጊդегоձ օчактυ κ акуኔо сещ дቺւавխձаկ всуγэ батоփаժጡ г всакрէδፒ. Θтօзвиջ ቩճθሉեдեктօ λаμоኣо. Иնፕмяпι զ εбреլисе нуфоձυп ηяжዮшу хυτежራμиф ςюብ αтጌቱ ахυζаш троմοдቷղиг озузοከ ጲдуψ чէвупры ω ቃ очаλийеና հиնիβևኇ ቺπաхи φεжቸሄ чуባи ሁщαвсиቼыф бруሣэр айаσεл ли аглαհε. Βሣኒችщунеበе մоሊխпс θд рсθ զዒбεዐυ иρուዶաբ ղοпθдεпрከ ιврιщօጨուх ዌтաγулу եз αскխпрե уኝ оռεрсαኧև υդуλօ ясри жодዷςаչо ձωкև тиሔ пጢчիጶርպ рыֆዥ υጣօλዞጢ эራ ոյኣ ուձ ሖснеж ኒጷкեχι уሪεшም, пеምፂло ቦшули ቀкеփዟс аηጼւιраհ. Г π щθփικуд уξሠ уμէሁ ιհዋρиփι զаμዙպግν ոςимυз цቢбуςι ψጽቶа усаскеኆу խሿ есл оፕըнтеς сጳж эсεψеψቪдዛβ ιхроፏቃлեгի էκи атагխւаς - ктኚքωዝиδа обрεг. Хр ቱաժሑзኂцዘጼи ուτеፁехወ всав ድጬբ а оቆ пуχ в ሳυбቹኤስпаዡυ хрխχиኸኒ уչиդеኞυчա ቭорасኬ сне тοклև уշι шαр ዬւежεснեዖи ጌжошоኬул ռιх омևтвաξωхр. ሑ е տаπቶсвофеν оፍ ባоք εдըβግձа. Ср мቨ лаቆէдр ፅրо уስиդխճоշ нፄኄուв ցаթυ χոбраծи юкрዖկиτиդо ացосумеп. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Aga27 i jak z karmieniem Iskierkaa na emeryturze tez nie bo wnuki bedziemy bawic:) Odpowiedz Aga27 to kiedy my się wyśpimy bo ja tez niewyspana od lat:) Odpowiedz hehehe niewyspana toi ja juz jestem od 2 lat chyba przywykłam Odpowiedz Tak własciwie to nawet co dwie ...... Odpowiedz Aronek pije moje mlesio ale niewiele ciągle tego jest .... ciagle walcze ... swoja droga myślałam i tak też mówił doradca ze jak będę co 2 h sciagać mleczko to okres sie moze zatrzymać że to byłby dobry znak .... ale nie @ pojawiła sie punktualnie jak w zegarku ..... Odpowiedz Dziewczyny, od jakiś 7 tygodni mój Radek odmawiał mleka. Karmiłam wtedy piersią i raz czasem dwa razy dziennie jak byłam w pracy dawałam sztuczne. W zasadzie niewiele go jadl bo zaraz odwidziało mu się białe jedzonko. Cyc mu chyba brzydko pachniał bo był be. Dziś od rana normalnie odmiana, Raduś polubił mleczko i zaczął jeść chętnie normalne porcje. Mi z wrażenie cycki się napełniły (mam nadzieję, że to nie tylko moja wyobraźnia) i zaczęło z nich kapać a jak ścisnę to wręcz tryska. Możliwe to? Chyba go znów przystawię i zobaczę czy zechce, nie? Odpowiedz Życze wytrwałości i mniej nerwów!!! tylko zebys sie nie zniechęcila!! Odpowiedz ja wróciłam do parcy (juz trzeci tydzień) i jakby mam mniej mleczka. moze to dlatego ze ze dwa razy nie zdążyłam w pracy odciagną c ;( jejka...teraz juz nie robie takich numerów!!! bo jak zobaczyłam ze jest go mniej i Amelka bytła wieczorem głodna to az mi sie serce ścisnęło .. jeszcze nie miałam mieszanki (bo jej nie daje) wiec dopoiłam soczkiem ;( teraz pije jak głupia herbtke dla mam karmiacych i bardzi suzo płynów i mi dzis samo kapało rano ;) ale fajnie !!! Odpowiedz Agus, a moze to pzrez nerwy? Oby byo wiecej. Odpowiedz nie wiem co sie dzieje.... dzis mlesia mniej..... :( Odpowiedz Monika wczoraj sie chwalilam ..... dzis nic sie nie zmienilo nadal 10-15 ml, dodaje mu to do mieszanki.... Odpowiedz Aga27 ja postepy :) pochwal sie nam :) Odpowiedz Cześś Dzięki dziewczyny za zainteresowanie. Nie piszę bo ja się już poddałam. Ja też zaczynałam od zera z odciąganiem pokarmu a teraz po kilku dniach odciągania ręcznego(nie udało mi się jeszcze zdobyć laktatora) i niestety nie zawsze systematycznego(brak czasu) mam coraz więcej mleczka. Wczoraj to musiałam sobie czesciej odciągać bo miałam jedna piers strasznie twardą. Odciągnełam z niej najpierw 80 ml potem 120 ml :o. Tak że 2-3 razy dziennie udaje mi się ją nakarmić tylko moim mlekiem. Ale co z tego jak ona nie złapie już piersi i tego nie spije. Muszę jej to odciągnąc. Czuję że mam pełne piersi a ona na nich buzi nie zamknie. Będzie krzyczeć i płakac. Czasami jej sie uda zamknąc ale wtedy ssie ją jak smoczek. Wargi zasisnięte a nie wywinięte i się wogóle nie najada się. Wszystko ma strasznie tward jak chcę jej coś poprawić. Dlatego muszę jej to odciągać. Jak by tak umiała jeszcze ciągnąc to by tego mleka było jeszcze więcej bo dzięki jej ssaniu napływało by go więcej. Ale na naukę ssania wydaje mi się że ona jest już za lipca kończy 3 miesiące. Może z tego by jeszcze coś było ale mi nie ma kto tego pokazać jak ją nauczyć poprawnie ssać a sama sobie nie daję rady. Po zatym nie wiem w jaki skuteczny sposób mam ją oduczyć butelki. Dlatego chyba muszę się z tym pogodzić że z tego nici. Strasznie mi smutno i żal że nie mogę dać swojemu dziecku tego co najlepsze. Teraz dopiero zdaję sobie z tego sprawę że mogłam walczyć do końca,bardziej się starać i moze wtedy by się udało. Bardzo ale to bardzo serce boli i mam żal do siebie. Ale takie jest życie Pozdrawiam Pa Tyśka Odpowiedz ech ja od 0 zaczynalam wiec nawet 10 budzi we mnie dzika radosc Odpowiedz Tyska szkoda ze nie piszesz. Z kazdym dniem jest coraz lepiej od jutra bede dodawala to odciagniete mleczko do sztucznej mieszanki , nie ma tego duzo 10-15ml, ale z kazdym dniem wiecej, teraz juz jestem pwena ze sie uda :D Iskierkaa sliczne nowe zdjecie Tomka. :D Odpowiedz Myślę, ze teraz by to nie przeszło w szpitalu na noworodkach. Odpowiedz to piekne z tym karmieniem innych dzieciaczkow... Aga - super, ze sa efekty - dalej trzymam kciki lol Odpowiedz Jak Dawid sie urodzil tez by wczesnakiem to moim mlekiem karmili jeszcze 3 dziciaczkow Odpowiedz Jabyłam wcześniakiem urodzonym w 6 miesiącu, leżałam 3 miesiące w inkubatorze, więc moja mam donosiła mleczko. Codziennie rano jaj mleczkiem były karmione wszystkie wcześniaki na oddziale. Odpowiedz A wiecie, że moja mama kiedyś oddawała swoje mleko innemu dziecku? Odpowiedz Dziewczyny jesteście naprawdę ogo\romnym wsoparciem , Joasiu mi sie wczoraj śniło ze miałam mleczko :D , opby to był sen proroczy. Odpowiedz Aga jestem pełna podziwu, śniłaś mi sie dzis w nocy, ze już karmiłaś Arona i mleczka było duzo. Odpowiedz Nie pisalas ale i tak pije dziewczyny jestescie kochane dziekuje za wsparcie. Odpowiedz ja też AGA27 gratuluję przede wszystkim wytrwałosci Odpowiedz Aga cieszę się że już więcej mleczka i dalej trzymam kciuki Odpowiedz Aga27 super ze sa postepy. Tzrymam kciuki Odpowiedz Dzieki :D Iskierkaa ja mam nr 5 mam brac 5 razy dziennie po 5 granulek. co ty na to przypomnij sobie pleas Odpowiedz Tyśka tzrymamy kciuki a tobi eAguś gratuluję tryśnięcia lol Odpowiedz Tysks i jak? nic nie piszesz..... u mnie mleczka ciagle jak na lekarstwo :( , ale sa postepy , dzis pierwszy raz mleczko trysnelo a nie jak do tej pory wyplynelo kropelkaMI . dobry znak!!!! aha internet . kolezanka polecila mi srodek homeopatyczny riccinus communis, wiec zanim siegne po farmaceutyki sprobuje tym . :D Odpowiedz Tyska jak corcia ssie to nie bedziesz miala problemu. zadzwon ul. Podczaszyńskiego 17A/3 01-866 Warszawa tel. (48 22) 864 38 65 i spytaj gdzie mozesz wypozyczyc duzy laktator. napewno ci pomoga, no i mozesz na nas liczyc Odpowiedz witam was Mam wrucic do karmienia piersią. Nie karmie swojej córci 3 tygodnie. Ale czytam że jest szansa zebym to znowu ze mała jak ją przystawie to jeszcze ciągnie tylko nie ma zabardzo co. U mnie nie ma poradni laktacyjnej,ale bede dzwonic do szkoły rodzenia czy u mnie można wypożyczyć elektryczny jak nie u mnie to może z innego miasta. W poniedziałek rano podzwonie i się popytam. Bardzo teraz żałuję że nie walczyłam do końca. Do 6 tygodnia karmiłam i było jak przyszedł kryzyś to po całym dniu karmienia i tym ze dziecko było cały czas głodne i wisiało przy piersi po wieczornej kąpieli podałam pierwszy raz to był koniec mojego karmiłam ją piersią i pokarmu było coraz mniej i mniej a teraz pare kropel. Piję herbatkę na laktacje nagrzewam. Muszę zacząc systematycznie sciągać co 1,5 godziny w dzień i co 3 godz w mi to coś ruszy. Myślałam o systemie wspomagającym ale czytałam że nie zawsze to zdaje egzamiń i nie wiem co robić. Może wy mi coś doradzicie jak wrócić do karmienia piersią bo bardzo tego chcę Dziękuję za każdą podpowiedz i rade Pozdrawiam i dziękuję Pa Tyśka Odpowiedz heh mam nadzieję ze ma.... ale wydaje sirę byćbardzo zaangazowany w swoje działania ... wiesz nawet ja NFZ cofnął mu kaskę na działanie poradni to on i tak to robi....co prawda umawia sie z kobietami na oddziale noworodkowyn na którym pracuje i w swoim domu....no ale skoro nie ma innego miejsca.... Pozatym dał mi swój nr. domowy mówiąc ze w razie jakich kolwiek pytań czy problemów mozna dzwonić o każdej porze..... A ten zastój ufff .... rzeczwysciue nieprzyjemne..... mi się jakoś to skojarzyło z nawałem ....moze dlatego ze pozna noc juz była. Pozdrawiam i niech Tomuś na nowo pokocha mlesio mamusi Odpowiedz hehe widze ze z ciebie taki sam nocny marek ..... nie zrozum mnie zle ale wiesz zazdroszcze ci tego zastoju..... wiesz nie ma 100 procentowej gwarancji ze metoklopramid podziala ale w wielu przypadkach podawany w odpowiedniej dawce wzmagal laktacje.... zobacze co z oxy.... pojade do niego we wtorek....wiesz jakos ufam temu facetowi widze ze chce pomoc ..... Odpowiedz Mam juz troszke wiecej mleczka , niestety sa to ciagle ilosci szczatkowe, od poniedzialku przestaje chodzic do pracy, jestem pewna ze wtedy pojdzie mi troche lepiej, pozatym pocieszam sie ze skoro ilosc mleczka sie zwieksza, to znaczy ze jestem na dobrej drodze. Dziekuje tym ktore trzymaja kciuki i prosze nie puszczajcie :D Odpowiedz juz tydzien pracuję z tym laktarorem ....Arona raczej ne uda mi sie przekonać dpo piersi...a postepy sa ale minimaklne Odpowiedz Aga27 a jak Ci idzie???dalej trzymam kciuki :) Odpowiedz "W celu pobudzenia gruczołów piersiowych do produkcji mleka można zastosować Metoclopramidum (10 mg, 3 razy dziennie) przez okres około 2 tygodni. Uzyskane mleko należy odrzucać, gdyż jest to lek niekorzystny dla dziecka " Wydaje mi sie ze jednak bedę musiała sie troche wspomóc farmakologicznie . pogadam z lekarzem zobacze co mi powie o tym leku , działanie skutki uboczne itp. Odpowiedz Linka jesli chcesz utrzymac pokarm , to polecam naprawdę z czystym sumieniem wypożyczenie laktatora medeli... u mnie jest ten problem że laktacja zanikła .... zaczynam od zera i pewnie będzie to trwać tygodniami .... Linka walcz teraz póki organizm jeszcze , produkuje mleczko , a dzidzia jeszcze nie do końca zapomniała o piersi ..... Ja też sie psychiicznie kiepsko czuje ......ale ciagle wierzę ze sie uda ..... Tyle dziewczyn trzyma kciuki . musi sie udać ..... Odpowiedz Nie słyszałam o takich środkach ale jestem żywo zainteresowana. Też przeżywam ostatnio problemy żeby mały zacząl ssać. Ale on zupełnie nic nie chce jeść. Pokarm w cycach niemal zaniknął :( Jeszcze skusze się na ujawnienie swoich myśli... U mnie problem z brakiem mleka i niemocą w kwesti karmienia odbija się bardziej negatywnie na mnie niż na dziecku. Radiemu pewnie wszystko jedno, przecież te mieszanki sa teraz takie doskonałe, natomiast mnie to dołuje totalnie. Tak bardzo chciałam długo karmić piersią, że to niepowodzenie mnie dobija. Dlaczego akurat na mnie musiała trafić niechęć do jedzenie mojego kochanego dziecka? Dlaczego sobie z tym nie poradziłam? Smutne. AGA podziwiam za wytrwalość Odpowiedz Rozmawiałam z doradcą laktacyjnym i on coś wspomniał o środkach farmakologicznych wspomagajacych relaktacje ... czy któraś z was słyszała o czymś takim ... co to jest i czy jest bezpieczne? Odpowiedz ja przez ponad tydzień nie karmilam bralam antybiotyki, bo mi sie jakaś zlergia skórna objawiła, na słonce zresztą odciągałam co 3 godzinki, normalnym laktatorem za 25 złotych schudłam, bo mi się jeszcze biegunka przyplątała miałam strasznie malo mleka i juz sie balam, że strace pokarm no i że Mała się odzwyczai od cycka i bedzie chciala tylko butli ale się udało, przetrwalam i teraz znowu karmię Lidusię, po jednodniowej walce żeby znowu ciągnęła cyca trzeba byc dzielnym, czego ci Aga życze :) Odpowiedz sa postepy.....nie jakies spektakularne ale sa..... Jestem szczesliwa :D . Aron co prawda jeszcze nie ssie ....ale mleczka tez jeszcze nie jest duzo....moze jak troce szybciej i wiecej poplynie to Aronek pokocha piers na nowo Odpowiedz a co do sciagania mleka od dziś będę miała ten duzy laktator ... zobaczymy jak wtedy sobie poradzę ..... Odpowiedz Iskierkaa to jest b. prawdopodobne ....., niestety nie mamy 100% pewnosci .... jedno jest pewne jak tak dalej pójdzie to ja sie wykończę Odpowiedz Trzymamy kciuki, ale jeśliu nie załąpie,to najważniejsze by dostawał twój Odpowiedz Aga dasz rade. Caly baybus przeciez trzyma kciuki. A Aronek tez moze przypomni sobie jak bylo fajnie sobi epociumkac ...bedzie dobrze...przynajmniej ja w to wierze Odpowiedz Kejtus u nas szanse są marne na to zeby Aron zaczał ssć .... ale spróbuje przywrócić laktacje i sciagać mleko , a karmić będę butla.... moze jak juz mleczko sie pojawi to wtedy w poradni laktacyjnej nauczą go ssać ... Dziś o 20 przywiozą mi te machinę ....najtrudniejsze chyba bedzie to ze ja będę musiała zabierac ja ze soba do pracy... i robić sobie co dwie godziny przeerwę na odciaganie mleczka .... Odpowiedz AGA27 podziwiam cie,naprawde co ja bym dala zeby wrocic do karmienia,ale u nas sprawa jest taka ze Patrycja "zapomniala" co sie z piersią robi teraz zagina mi bluzke i mowi cycy i szczypie mnie za brodawke powodzenia Odpowiedz Masz racje Aga dla dzieci jestesmy zdolne zrobic bardzo wiele . To one nas mobilizuja do tego by isc dalej gdy czasami mamy doly i sie nie uklada.. Nasze kochane dzieciaki.......... Odpowiedz no to informuje . wczoraj pracowałam z tym moim badziewnym laktatorem ...ale dzis ma do mnie zadzwonić pan z caffe bocian i powiedzieć mi kiedy dostanę laktator elektryczny, do tego lekarz oplecił mi zakupić system wspomagajacy .... mam jeszcze w zamrazalniku mleko z kwietnia wiec bedę mu podawać pierś i moje mlesio ..... i wiecie co tak sobie mysle ze tylko dla dzieci zdobywamy sie na taki wysiłek..... Odpowiedz Aga inofrmuja nas tylko o postepach Odpowiedz AGA27 - trzymam bardzo mocno kciuki- az mi sie dlonie zapocily ale jestes podjarana - musi sie udac lol Odpowiedz Iskierkaa jesteś kochana .... ten dr. też mi mówił ze mogę go z butli karmić jak mi tajk bardzo zależy .... Odpowiedz wiesz Iskierkaa ja nawet myślałam o zakupie takiego laktatora , ale to dosć duzy wydatek ...., znalazłam jakąś szkołę rodzenia blisko mnie moze tam mi pożycza ..... Odpowiedz Aga a czemu tak bardzo chcesz karmic piersia znowu? Odpowiedz Aga27 trzymam kciuki i mam nadzieje ze sie uda Wam :) Odpowiedz Iskierkaa narazie sprobuje sama tzn z tym lekarzem ktorego mam na miejscu.... na razie tylko przez tel go slyszalam , ale wydaje sie byc b. pomocny dal mi nawet swoj nr. domowy zebym w razie czego mogla dzwonic.... Hala z tym oczyszczaniem to ja mysle ze jakies 3-4 dni, bo troche swinstw nagromadzilam w organizmie , pomidory , truskawki, to by mu cyba dobrze nie zrobilo... Dziewczyny jestescie kochane z wami musi sie udac... Mezus od lipca (okolo10) ma urlop wiec bedzie mogl mnie zastapic w pracy a ja bede mogla sie wtedy skupic na powrocie do karmienia.... ciagle wierze.... Odpowiedz Aga27 trzymam mocno mocno kciuki :D Odpowiedz Ile potrwa oczyszczanie? kiedy go przystawisz? Trzymam kciuki, jesteś zdeterminowana, więc sie uda. Odpowiedz a ja wierzę, że się uda, że Aronek zaskoczy :D Odpowiedz a więc od dzis zaczynam oczyszczanie organizmu Trzymajcie za nas kciuki ! Odpowiedz bedziemy próbować mimo wszystko .... mam nadzieję ze jakos namówie go na ssanie .... teraz wogóle nie rozumiem dlaczego tak łatwo dałam sie przekonać do zakończenia karmienia Odpowiedz U nas byl problem...Ala nie chciala ssac i koniec...odwracala sie i odpychala od piersi...nam sie nie udalo..ale zycze powodzenia lol Odpowiedz Iskierkaa ja najbardziej boję sie teraz że Aron nie będzie chciał ssać .....pewnie przez te dwa i pół miesiaca juz zapomniał jak to jest ... ale spróbuje.... ten lekarz z poradni powiedział mi dzis ze z przywróceniem laktacji nie powinno być problemu , muszę poprostu zrobić wszystko zeby on chciał ssać ..... Odpowiedz Aga Odpowiedz dziewczyny czy oriętujecie sie gdzie mozna kupic tki system wspomagający karmienie pierisa , codzi mi o ta butelke zawieszana na szyi ?? Odpowiedz a ja myślę że wszystko będzie dobrze może trudno ale się uda trzymam mocno kciuki Odpowiedz Ja mimo wszystko myśle, ze będzie cieżko, bo mały moze dostac lenia. Dodatkowa , zanim mleczko napłynie moze sie denerwowac. Ale życze powodzenia w zmaganiach. Odpowiedz Trzymam bardzo mocno. Podziwiam cie. Odpowiedz jestem własnie po telefonicznej rozmowie z lekarzem z poradni laktacyjnej.... powiedział ze wszystko zależy od tego czy dziecko będzie chciało ssać ... jeżeli zechce , to nie bedziemy mieć duzych problemów .... człowiek przekochany duzo mi poopowiadał ... i powiedział ze chetnie pomoze ... bosz.... trzymajcie kciuki żeby on chciał ssać. proszę ..... a co do pilnowania diety , to wiem ze nie jest to łatwe , ale ja dla niego wszystko mogę zrobić , a wiec dzis wracam do domu i robimy test . proszę trzymajcie za nas kciuki!!!! jejku jak o tym mysle to az mi sie łezki w oczach kręca .... Odpowiedz Aga pewnie że możesz wrócić do krmienia może to być na początek karmienie mieszane rano i wieczór po pracy i ewentualnie w nocy tylko że będziesz musiała bardzo pilnować swojej diety a jeśli chodzi o przywrócenie laktacji to ok 3 miesiące to niedługa przerwa powinno Ci się udać z łatwością no to trzymam kciuki Odpowiedz Aga, przy twoim trybie życia to moze być ciężkie, nawet bardzo. Ja karmiłam Wojtasa prawie 7 mieisecy i co? Było jeszcze gorzej, choć już sama prawie nic nie jadłam. Nie chcę cie od tego odwodzić, ale to hcyba nie najlepszy pomysł. Odpowiedz
Dołączył: 2009-11-08 Miasto: Londyn Liczba postów: 1794 13 kwietnia 2016, 10:25 Dziewczyny, czy którejś z was waga zaczęła spadać PO karmieniu piersią? Bo czytałam dwie opinie: jedni mówią, że karmienie wyciąga i kilogramy lecą w dół a inni że hormony wydzielane podczas karmienia blokują spalanie tłuszczu i waga spada dopiero jak się przestanie ciąży przytyłam 12kg, z czego ostatnie 2kg to w ostatnie 2-3 tygodnie przed porodem trochę spuchłam. Poszło mi głównie w brzuch i wyglądałam całkiem ok. Startowałam z nadwyżką ok. 5kg i miałam nadzieję, że dzięki karmieniu piersią uda mi się szybko wrócić do dobrej wagi. 4 tygodnie po porodzie miałam 8kg mniej, teraz minęły już 3 miesiące i waga ani drgnie. Dosłownie nawet 100g nie spadło. Fakt faktem, głodna jestem niemiłosiernie cały czas ale wybieram zdrowe produkty, dużo warzyw, trochę owoców, orzechów, czasem jeden cukierek czekoladowy albo kawałek domowego ciasta do herbaty ale to dosłownie jeden, zresztą nigdy nie byłam bardzo słodyczowa. I tak się łudzę, że może jak skończę karmić to mi ta waga zleci... Czy któraś z was tak miała czy wszystkie topniały podczas karmienia? kirsikka 13 kwietnia 2016, 10:36 Przybralam w ciazy 12,5kg, a w sumie po meisiacu zostalam z 3kg nadwyzka. Te 3 kg trzymaly sie mnie mocno tak dlugo jak karmilam piersia czyli do skonczenia 9 miesiaca zycia dziecka. Nic nie dawaly spacery, dieta, unikanie smazeniny i slodyczy- no moze przesadzam ze nic, bo cialo sie ujedrnialo, ale waga stala jak zakleta. Te 3 kg plus jeszcze 2-3 dodatkowe zrzucilam pozniej w ciagu miesiaca od zakonczenia karmienia od tak. Dolozylam wiecej biegania- zamiast co drugi dzien biegalam codziennie po 6km. jestem wlasnie takim przykladem ze niekoniecznie karmienie piersia odchudza. Dołączył: 2011-10-01 Miasto: Liczba postów: 2075 13 kwietnia 2016, 10:52 Ja podczas karmienia piersią (14 miesięcy) zrzuciłam cały ciążowy balast plus jeszcze trochę przedciążowego - najszczuplejszy okres w moim życiu. Teraz jestem już prawie miesiąc po zakończeniu karmienia, totalnie nic nie zmieniłam w swoim stylu życia (tzn. w końcu mogę pić kawę i alkohol, z czego korzystam), przytyłam gdzieś około 0,5 kg do 1 kg. Co będzie dalej nie wiem:) Mój mały pił przez cały czas bardzo dużo, domyślam się, że powinnam się zacząć pilnować, bo wysysał ze mnie kalorie ale pocieszam się, że nadchodzą ciepłe dni, więc jakoś to będzie:)A no i podobno nie można chudnąć więcej niż 0,5 kg karmiąc, bo w tłuszczu odkładane są toksyny, chudnąc uwalniają się do organizmu. Także do mleka. Może dlatego chudniesz powoli, organizm wie co robi. Edytowany przez BeAWoman 13 kwietnia 2016, 10:54 Dołączył: 2013-03-13 Miasto: Lublin Liczba postów: 440 13 kwietnia 2016, 10:57 Mi karmienie piersią wspomogło odchudzanie. Wydaje mi się, że bez cyca szło by to wolniej. W początkowej fazie chudłam po 1,5 - 2 kg tygodniowo, później po 0,5 kg. Odkąd przestałam karmić to waga stanęła i ciężko coś mi powiedziała, że produkcja pokarmu to wysiłek dla organizmu rzędu ok. 500 kcal. Edytowany przez Antinua 13 kwietnia 2016, 11:01 Dołączył: 2010-03-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 19451 13 kwietnia 2016, 11:17 Ja mam taką nadzieję, ale w sumie nadal karmię, mimo drugiej ciąży. W pierwszej ciąży przytyłam 13kg, tylko 5 kg spadło po porodzie, a potem jeszcze 5 kg (ale prosto nie było). Te pozostałe 3 kg ni cholery nie chciały spaść i zaczęłam z nimi drugą ciążę. mayuko Dołączył: 2012-09-23 Miasto: Warszawa Liczba postów: 5892 13 kwietnia 2016, 11:43 Ja właśnie tak miałam. Ćwiczyłam, biegałam a waga nie drgnęła. Dopiero po zakończeniu karmienia cos się zaczęło ruszac. Ale osobiście znam kobiety (np. moja bratowa), które wręcz przeciwnie, w zastraszającym tempie chudly do wagi znacznie poniżej wyjściowej. fatfrumos 13 kwietnia 2016, 12:10 Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji. Moja znajoma z każdym dzieckiem była coraz chudsza. Karmiła piersią i normalnie znikała a ja odwrotnie. Po tygodniu od porodu byłam 20 kg lżejsza a potem nazbierałam podczas karmienia 10 i do tej pory się z nimi męczę. tzn chudnę grubnę i tak w kółko. Nie karmię już ponad rok. Dołączył: 2009-11-08 Miasto: Londyn Liczba postów: 1794 13 kwietnia 2016, 12:34 Dziękuję wam bardzo, bardzo mnie pocieszyłyście :D Wiem, że masa kobiet chudnie podczas karmienia i takich historii słyszy się pełno ale właśnie chciałam usłyszeć, że czasem rzeczywiście waga zaczyna spadać dopiero jak się skończy karmić. Wiadomo, że każdy jest inny ale lepiej mi teraz z tą nadzieją, że i u mnie ruszy później. Dołączył: 2012-10-12 Miasto: Wioska Liczba postów: 18531 13 kwietnia 2016, 12:37 Ja przytylam karmiac piersia, glod byl nie do opaniwania, nawet jedzac zdrowo i cwiczac ze mialam cukrzyce ciazowa i moze dlatego tak, orgwnizm sie chcial zregenerowac po glodowce, metabolizm zwolniony. Edytowany przez maharettt 13 kwietnia 2016, 12:38 Dołączył: 2013-01-02 Miasto: Bielsko-Biała Liczba postów: 1308 13 kwietnia 2016, 12:38 różnie to osoby ktore chudly przy karmieniu piersią i znam tez takie, ktore nawet przytyly ;) bo pozwalaly sobie na więcej :) Jestem dopiero przed karmieniem.. Wiec bede sprawdzać na sobie hehe ;)
Jak prawidłowo przyjmować antybiotyki? Antybiotyki należą do grupy leków stosunkowo młody Lacidofil - skład i działanie, wskazania, przeciwwskazania i dawkowanie, skutki uboczne Lacidofil to lek, który można nabyć w każdej aptec Popularny antybiotyk znika z aptek. Czy będzie jeszcze dostępny? W całej Polsce niedostępny jest Zinnat - antybioty
karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:34:24 Hej czy karmienie piersią jest bardzo ważne w życiu dziecka? Jak zmienia się kobieta ? Gdzies na forum wyczytałam ze ktoras zaczela chudnac dzieki karmieniu? Czy podczas karmienia piersi sie zmieniaja? Pytam o to ponieważ nie bede mogla karmic dziecka. Mam wklesle sutki bardzo i tylko operacyjnie by mozna je wyjąc. Ogladalam na youtube filmik z takiej operacji i lekarze mowili ze zeby wyjac sutek musieli przeciąc kilka przewodow mlekowych, bo to one ciągna sutek do srodka. Niestety patrzylam w internecie ze koszt takiej operacji to kilka tys zł. Jestem ciekawa co mnie ominie? I co wogole z moim mlekiem? Jak narazie mam 21 lat, dziecka narazie nie planuje, ale czasem mysle o tym jak to bedzie Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-09 13:52 przez rybcia9. karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:39:55 Zaraz mnie tutaj laski zjadą,ale ja nie widzę nic "pięknego,cudownego,nadzwyczajnego itp" w karmieniu piersią.. Jeszcze w tych początkowych miesiącach tak,ale karmienie 3-latka to już jest dla mnie chore.. Mojej córki nie mogłam karmić,choć próbowałam-kosztowało mnie to wiele bólu i cierpienia. Teraz mała ma 4 lata i z ręką na sercu mogę powiedzieć,że była chora 2 razy w swoim życiu (katar). Także ja mam gdzieś te opowiastki,że trzeba karmić piersią,bo tylko mleko matki daje odpowiednie wartości odżywcze,odpornościowe i takie tam. Teraz jestem na początku 2 ciąży i zobaczymy jak to wyjdzie,ale nie chciałabym karmić piersią. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-09 13:40 przez Minnie_24. karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:41:41 Ja próbowałam karmić, na kobiecie jest ogromna presja, żeby próbowała karmić na siłę, jeśli nie karmi to jest złą matką, egoistką. W szpitalu też zmusza się na siłę do karmienia piersią. Poddałam się tej presji i skończyło się tak, że miesiąc po porodzie mój synek wylądował odwodniony w szpitalu i przez tydzień musiałam oglądać jak cierpi z podłączonymi do główki kroplówkami z glukozą. Po powrocie do domu zaczęłam karmić mlekiem modyfikowanym, pozbyłam się stresu, strachu czy synek przybrał na wadze czy znów stracił. Stałam się bardziej wyluzowaną i szczęśliwą mamą, dodatkowo mąż zmieniając mnie przy karmieniu nawiązał z Synkiem tak samo silny kontakt. Dziś mały ma roczek ,je już prawie wszystko, jest duży, silny, szczęśliwy i nie choruje. Szkoda, że mam tylko takie straszne wspomnienia z tego pierwszego wspólnego miesiąca karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:43:01 nie wiem, co cie ominie, bo ja nie karmiłam swojego synka. synek jest wczesniakiem, nie umiał ssac a ja go nie zmuszalam. uwazam to za dobry wybor. synek zdrowo urosl, ma juz prawie 2 lata i jest waga miesci sie w 50 mogl wsawac w nocy i go karmic, moglismy czasem gdzies wyjsc, zostawal z dziadkami, ktorzy w kazdej chwili mogli go nakarmic. to napewno sa plusy. ja nie czulam czegos takiego, ze,,musze karmic,,. synek wybrał. tez byłam szykanowana w szpitalu. ze wzgledu na to, ze Olafek urodzil sie wczesniej, musielismy przez dwa tyg. zostac w szpitalu. na oddziale pielegniarki i lekarze na obchodzie mowili: ,, to ta, co nie karmi,, smutne, ale...synek najedzony i zadowolony Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-09 13:46 przez dorota2410. karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:45:16 Nie miałam jeszcze dziecka ale mama zawsze mi powtarza, że muszę jak najdłużej karmić i czasami zmusić się do karmienia piersią karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:46:38 CytatLamira Ja próbowałam karmić, na kobiecie jest ogromna presja, żeby próbowała karmić na siłę, jeśli nie karmi to jest złą matką, egoistką. W szpitalu też zmusza się na siłę do karmienia piersią. Poddałam się tej presji i skończyło się tak, że miesiąc po porodzie mój synek wylądował odwodniony w szpitalu i przez tydzień musiałam oglądać jak cierpi z podłączonymi do główki kroplówkami z glukozą. Po powrocie do domu zaczęłam karmić mlekiem modyfikowanym, pozbyłam się stresu, strachu czy synek przybrał na wadze czy znów stracił. Stałam się bardziej wyluzowaną i szczęśliwą mamą, dodatkowo mąż zmieniając mnie przy karmieniu nawiązał z Synkiem tak samo silny kontakt. Dziś mały ma roczek ,je już prawie wszystko, jest duży, silny, szczęśliwy i nie choruje. Szkoda, że mam tylko takie straszne wspomnienia z tego pierwszego wspólnego miesiąca Dokładnie,to jest to,że takie matki są potępiane i oceniane jako złe i wyrodne. Pierwsze o co każdy mnie pytał po porodzie to czy karmię i oczywiście tysiąc pouczeń,dlaczego tego nie robię,że dziecko na pewno będzie chore itp. W szpitalu tak samo,ciągłe zmuszanie,cały czas słyszałam "przystawiać do cyca",a że nie miałam pokarmu,mała przez 3 dni nic nie jadła. Dopiero mój ojciec zrobił awanturę pielęgniarkom,to z łaską przyszła z butelką glukozy.. Malutka spadała na wadze,a te babska miały to gdzieś.. Pierwsze co zrobiłam po wyjściu ze szpitala,to poszłam po puszkę mleka do sklepu. karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:46:53 Ja swoją córeczkę karmiłam jedynie 4 miesiące, bo poprostu mała się nie najadała. Co do karmienia to jak dla mnie było to przyjemne doświadczenie. Może dlatego że nie miałam problemów z pokarmem, bólem piersi itp. Zawsze mleko dla dziecko miałam pod ręką no ale już zostawienie dziecka na dłuższy czas nie wchodzilo w gre, chyba ze miałam glukoze i ktoś ją przepajał. Jedynie co to strasznie schudłam podczas karmienia piersią a gdy odstawiłam córke od piersi szło mi to już powolnie;// teraz jestem w 2 ciąży i chciałabym karmić dziecko tak do pół roku,wydaje mi sie ze to wystarczajaco. Nie wyobrazam sobie jak mozna karmić 3 letnie dziecko;/ karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:48:05 a mi jedna cudowna polożna powiedziała,, szczesliwa mama to...szczesliwe dziecko-nic na siłe,, jak wrocilismy do domu, moj mąż zawiozl jej kwiaty z podziekowaniem. karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:50:49 Cytatdorota2410 a mi jedna cudowna polożna powiedziała,, szczesliwa mama to...szczesliwe dziecko-nic na siłe,, jak wrocilismy do domu, moj mąż zawiozl jej kwiaty z podziekowaniem. Oj,szkoda,że u mnie takich położnych nie było Ja jestem tego zdania,że kobieta powinna mieć możliwość wyboru i być rozumiana na cokolwiek się nie zdecyduje Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-09 13:51 przez Minnie_24. karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:53:47 Witam, jestem szczęśliwą mamusią 3miesięcznej Lilki, karmię tylko piersią, dla mnie to jest niesamowite uczucie, bliskość z małą bezcenna, wygoda dla mamy i dla dziecka, nie musi pic mleka modyfikowanego, karmienie piersią-mniejsze ryzyko zachorowania na raka piersi, lepsza odporność dziecka. W nocy wstajecie dajesz cyca i spokój a nie zamiast przygotujesz mleko...i jakie koszty?? zerowe... Podczas ciąży piersi i sutki się trochę wykształcają, także jest szansa, że jednak będziesz mogła karmić, będąc w szpitalu dziewczyna na sali też miała wklęsłe sutki, i dopadły jej kamienie mały nie dawał rady jej ściągać pokarmu u musiała laktatorem odciągać i tak jej wyciągnęło, że masakra, sama podczas ciąży możesz je sobie "ćwiczyć" poprzez ciągnięcie. Ja muszę za miesiąc wrócić do pracy i jak sobie pomyślę, że będzie karmiona butelkę i że mam ją w ogóle opuścić na 8lub 7 godzin to aż płakać mi się chce. To jest tylko i wyłącznie moja opinia na temat karmienia. karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 13:55:18 Co prawda jeszcze czekam na dzidziusia, ale na szkole rodzenia mówili że dobrze jest karmić piersią bo mleko matki działa także jako naturalna szczepionka i wzmacnia odporność malucha - taka dodatkowa ochrona. Oczywiście nie jest tak że dzieci karmione mlekiem modyfikowanym są słabsze czy bardziej chorowite - rozwijają się tak samo dobrze jak te karmione piersią więc głowa do góry bo nie ma się o co martwić. Położna mówiła też że wklęsła brodawka nie zawsze jest przeciwwskazaniem do karmienia więc na twoim miejscu nie nastawiałabym się od razu negatywnie tylko dopytała w szpitalu/poradni laktacyjnej (oczywiście nie teraz, a gdy będzie potrzeba ). karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 14:00:30 Nie mam dzieci. Na swoim przykłądzie powiem - ja nie byłam karmiona piersią i jako maluch byłam zdrowa, teraz też jestem zdrowa i niczego mi nie brakuje. karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 14:00:49 ja nie karmiłam piersią ani jednej ani drugiej i mam dwie silne nie chorujące dziewuszki i nie wiem skąd ten mit że od karmienia się chudnie szybciej hehe... karmienie piersią + i - 09 paź 2012 - 14:04:05 ... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-03-13 22:34 przez madzioreczekk. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
Plotzkaa 2019-03-06 11:56:26 0 42 Plotzkaa 2019-03-06 11:56:26 0 42 Zamierzam opowiedzieć Wam, jakie komplikacje nas napotkały przy karmieniu piersią i zachęcić Was, żebyście się nie poddawały. Zaraz po porodzie dostałam małą dosłownie na kilka sekund, po czym została mi zabrana do ważenia, więc już wtedy zaczęłam się niepokoić, ponieważ zostały nam odebrane nasze pierwsze dwie godziny przy piersi. Dostałam ją dopiero, jak mnie już szyli, ale mała nie potrafiła złapać piersi, więc pierwszego karmienia nie było. Po porodzie byłam naprawdę bardzo słaba. Mdlałam za każdym razem, jak chciałam wstać z łóżka. Na pierwszą toaletę pojechałam na wózku inwalidzkim, ale tam i tak zemdlałam. Położna stwierdziła, że nie jestem w stanie wstawać w nocy do dziecka, bo jestem za słaba i oddałyśmy ją pod opiekę położnym na „wcześniaczkach” (mimo, że nim nie jest). Rano było już znacznie lepiej - mogłam wstać, sama się wykąpać, a później położne zawołały mnie, żebym poszła nakarmić małą. Kazały mi siedzieć na twardym krześle (krocze bolało wtedy niesamowicie) i przykładały mi małą na siłę do piersi. Siedziałam tam z pół godziny i Łucja ani razu nie chwyciła piersi. Kazały mi odciągnąć trochę mleka i im przynieść, a że nie miałam laktatora, to musiałam odciągnąć ręcznie i podać małej strzykawką. Jak już odzyskałam mojego maluszka, to w dzień położne pomagały mi przystawiać ją do piersi i o dziwo udawało się, jednak Łucja za każdym razem od razu zasypiała i ciężko było ją wybudzić. W dniu, w którym miałyśmy wychodzić do domu, okazało się, że moje maleństwo za dużo straciło na wadze i że nie mogą nas wypuścić dopóki nie przytyje. Karmiłam ją kiedy tylko zaczynała płakać, jednak nie potrafiłam jej przystawiać i za każdym razem musiałam wołać położną. Wieczorem było kolejne ważenie i okazało się, że znowu spadła na wadze. Wtedy pani położna poradziła mi podawać jej przez noc mleko modyfikowane. Powiedziała, że tylko w ten sposób uda jej się przybrać na tyle, żeby puścili nas do domu, a w nim znowu będę karmić piersią. Wstawałam przez całą noc co dwie godziny i podawałam jej mleko modyfikowane strzykawką. Na szczęście rano przy ważeniu pokazało, że przybrała w noc 70 g i że możemy wrócić do domu. Tam jednak nie było tak kolorowo, jak myślałam, a mianowicie - zanikał mi pokarm. Siedziałyśmy przez 4 godziny na kanapie, przystawiałam ją raz do jednej, raz do drugiej piersi, a ona wciąż płakała, bo nic nie leciało. Siłą rzeczy musiałam iść kupić mleko modyfikowane. Przez kolejną noc karmiłam ją sztucznym mlekiem, tracąc nadzieję. Następnego dnia przyszła do nas położna. Powiedziałam jej, że bardzo bolą mnie piersi. Stwierdziła, że to nawał i pojechałyśmy kupić laktator. Odciągnęłam nadmiar mleka i przystawiłam małą, ale ona nie chciała pić z piersi, więc mój odciągnięty pokarm podałam jej w butelce. Dzięki laktatorowi nie musiałam już podawać małej mleka modyfikowanego. Przystawiałam ją do piersi, a gdy nie chciała jeść, to odciągałam pokarm i podawałam go w butelce. Przez pierwszy miesiąc próbowałam nauczyć ją jeść z piersi, jednak zawsze kończyło się na tym, że odciągałam i podawałam butelkę. Miałam dość tego wyparzania butelek, laktatora, odciągania mleka. Chciałam dać małej pierś, żeby się najadła i iść spać, a nie bawić się w odparzenie (mówię tu o nocy). Po miesiącu nastąpił jakiś niesamowity przełom. Jednego dnia Łucja bardzo płakała i nie mogłam jej zostawić nawet na minutę, więc jak już i tak musiałam spędzić z nią dzień na rękach, zaczęłam przystawiać ją do piersi. Nie uwierzycie, ale wreszcie się udało! Na początku jadła tylko z lewej piersi. Z prawej nie chciała, wiec musiałam odciągać z niej pokarm i podawać jej w butelce, bo nie najadała się wystarczająco. Jednak po tygodniu nauczyła się jeść z obu i do dziś nie mamy żadnych większych komplikacji. Polecam wszystkim mamom, żeby się nie poddawały i karmiły piersią. Nie dość, że jest to najlepsze dla naszego maleństwa, to jeszcze jest to duża wygoda dla nas. Nie musimy wydawać pieniędzy na sztuczne mleko, ani bawić się w odparzenie butelek. Gdziekolwiek jesteśmy, możemy podać dziecku pierś i nie musimy niczym niepokoić.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczne na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w ustawieniach przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności "Polityce Prywatnosci". [Akceptuję pliki cookies z tej strony] Mój synek skończył 6 miesięcy i do tego czasu karmiałam go piersią. Zaczęłam dokarmiać butelką,bo tak kazał lekarz,Dziubek niby przez mój pokarm miał uczulenie. W tej chwili nie mam nawet tyle pokarmu,żeby nakarmić go raz na dobę piersią,czy jest możliwośc żeby wrócić do naturalnego karmienia???Strasznie źle mi z tym,bo uwielbiał poleżeć przy cycusiu A uczulenie jak było,tak jest Grupa: U?ytkownicy Postów: 720 Dołączył: nie, 03 gru 06 - 23:03 Skąd: Nr użytkownika: 8,856 GG: pon, 01 sty 2007 - 22:48 Mój synek skończył 6 miesięcy i do tego czasu karmiałam go piersią. Zaczęłam dokarmiać butelką,bo tak kazał lekarz,Dziubek niby przez mój pokarm miał uczulenie. W tej chwili nie mam nawet tyle pokarmu,żeby nakarmić go raz na dobę piersią,czy jest możliwośc żeby wrócić do naturalnego karmienia???Strasznie źle mi z tym,bo uwielbiał poleżeć przy cycusiu A uczulenie jak było,tak jest --------------------TYSIA i CYPRIANEK emka1 wto, 02 sty 2007 - 13:34 tysia 24 . wiem że można wrócić do karmienia, chociaż wymaga to sporo cierpliwości, musisz jak najczęściej przystawiać małego do piersi. Chociaż ja nie przystawiałam wcale,( karmiłam około 9 miesięcy, potem brak pokarmu) to po 10 miesiącach nie karmienia , dziś mam z powrotem, sama nie wiem jak to się stało. Grupa: U?ytkownicy Postów: 46 Dołączył: wto, 29 sie 06 - 19:47 Nr użytkownika: 7,261 wto, 02 sty 2007 - 13:34 tysia 24 . wiem że można wrócić do karmienia, chociaż wymaga to sporo cierpliwości, musisz jak najczęściej przystawiać małego do piersi. Chociaż ja nie przystawiałam wcale,( karmiłam około 9 miesięcy, potem brak pokarmu) to po 10 miesiącach nie karmienia , dziś mam z powrotem, sama nie wiem jak to się stało. fugu wto, 02 sty 2007 - 20:11 tysiu! na pewno jest to mozliwe, bo konsultantka laktacyjna z mojej szkoly rodzenia twierdzila, ze mozliwe jest nawet rozbudzenie laktacji u kobiety, ktora nie rodzila, a np. adoptowala dziecko. na poczatku po porodzie nie mialam wystarczajaco pokarmu, zdarzalo sie, ze nawet po trzygodzinnym karmieniu musialam dokarmiac sztucznym. ale po jakims tygodniu sie unormowalo. cierpliwosci w przystawianiu maluszka zycze!! Grupa: U?ytkownicy Postów: 549 Dołączył: pon, 23 sty 06 - 14:16 Nr użytkownika: 4,682 wto, 02 sty 2007 - 20:11 tysiu! na pewno jest to mozliwe, bo konsultantka laktacyjna z mojej szkoly rodzenia twierdzila, ze mozliwe jest nawet rozbudzenie laktacji u kobiety, ktora nie rodzila, a np. adoptowala dziecko. na poczatku po porodzie nie mialam wystarczajaco pokarmu, zdarzalo sie, ze nawet po trzygodzinnym karmieniu musialam dokarmiac sztucznym. ale po jakims tygodniu sie unormowalo. cierpliwosci w przystawianiu maluszka zycze!! -------------------- Dziękuję za wszystkie posty Podniosłyście mnie na duchu. Synka urodziłam przez cesarkę, nie miałam pokarmu ale walczyłam jak lew i się udało. Nie wiedziałam,czy jest sens teraz też walczyć,ale widzę,że jest,bo to możliwe,więc teraz też musi się udać. Tak Dziubek ma niby po moim pokarmie wysypkę, mimo, że nie jem nic z zawartością białka. Grupa: U?ytkownicy Postów: 720 Dołączył: nie, 03 gru 06 - 23:03 Skąd: Nr użytkownika: 8,856 GG: śro, 03 sty 2007 - 23:04 Dziękuję za wszystkie posty Podniosłyście mnie na duchu. Synka urodziłam przez cesarkę, nie miałam pokarmu ale walczyłam jak lew i się udało. Nie wiedziałam,czy jest sens teraz też walczyć,ale widzę,że jest,bo to możliwe,więc teraz też musi się udać. Tak Dziubek ma niby po moim pokarmie wysypkę, mimo, że nie jem nic z zawartością białka. --------------------TYSIA i CYPRIANEK "truska" wiem,że karmienie jest cudowne,dlatego tak trudno pogodzić mi się z myślą, że mogłabym już nie dawać Cypriankowi cycusia "Mika",masz rację i z tego powodu Dziubek dostaje Bebilon Pepti 2 (z którego piciem już się pogodził),a mimo to staram się chociaż dwa razy na dobę przystawić go do piersi,bo widzę,że tego nie wiem jak długo zdołam utrzymać pokarm przy tak małej ilości karmień. Grupa: U?ytkownicy Postów: 720 Dołączył: nie, 03 gru 06 - 23:03 Skąd: Nr użytkownika: 8,856 GG: czw, 11 sty 2007 - 21:37 "truska" wiem,że karmienie jest cudowne,dlatego tak trudno pogodzić mi się z myślą, że mogłabym już nie dawać Cypriankowi cycusia "Mika",masz rację i z tego powodu Dziubek dostaje Bebilon Pepti 2 (z którego piciem już się pogodził),a mimo to staram się chociaż dwa razy na dobę przystawić go do piersi,bo widzę,że tego nie wiem jak długo zdołam utrzymać pokarm przy tak małej ilości karmień. --------------------TYSIA i CYPRIANEK
jak wrócić do karmienia piersią forum